Tata jedziemy na pumptrack, słyszę pytanie syna. No pewnie tylko weź hulajnogę. Nie, wezmę rower. Rower ? Powtarzam zdziwiony. Taaaak, słyszę potwierdzenie. No dobra może być rower. Kilka godzin później przypatrując się jak pompuje rowerem z góry na dół przeszło mi przez myśl, a może na majówkę spróbujemy na singletracki. Przecież nie różnią się zbytnio trudnością od pumptracka. Problem tylko, że czasami trzeba depnąć pod górkę. Zacząłem urabiać syna, bo o córkę się nie bałem, wiedziałem że da radę na podjeździe. Kilka filmów na YouTube oraz dziki flow na zjeździe przekonało młodego, że może być fajnie. Zatem postanowione, jedziemy na jeden dzień i zobaczymy czy mnie znienawidzą. Trochę już zjechałem takich tras wiec mając jakieś rozeznanie na start wybrałem góry jak najbliżej Poznania. Góry Kaczawskie zwane, też krainą wygasłych wulkanów. Tak to nie ściema w Polsce taż mamy wulkany, ale nieczynne.

Kraina wygasłych wulkanów zlokalizowana jest w Górach i Podgórzu Kaczawskim. Zajmuje powierzchnię 1300 km2 na terenie 14 gmin. Obszar ten rozwija się w oparciu o swojej dziedzictwo geologiczne, bogatą historię jak również jest to świetne miejsce do wszelkich aktywności fizycznych. Oprócz tego, że jest to raj dla geologów, w którym można poszukiwać agatów w Lubiechowej czy pozwiedzać pobliskie kamieniołomy, rozwija się tu bardzo popularna w ostatnich latach turystyka rowerowa. W 2019r. z inicjatywy gminy Świerzawa na bazie Kaczawskich Ścieżek zbudowano Singletracki. Trasy zaprojektowane są dla wszystkich, bez względu na wiek i umiejętności, choć każda z tras ma różny stopień trudności. Plusem tych ścieżek jest to, że równolegle do tras rowerowych poprowadzone są szlaki turystyczne, często zwieńczone na szczycie punktami widokowymi np. wieże, podesty, platformy widokowe. Ukształtowanie terenu uniemożliwiło skumulowanie wszystkich tras w jednym miejscu, przez co trasy nie są połączone rowerowo. Pomiędzy trasami trzeba przejechać samochodem – około 15-25 minut.


Na start wybrałem miejscowość Gozdno i trasa o tej samej nazwie z super wieżą widokową na szczycie Zawadnej 445 m n.p.m. Moim zdaniem z tej wieży jest najlepszy widok na Kaczawy, Rudawy i Karkonosze, o tej porze jeszcze pokryte śniegiem.



Trasa Gozdno 1 nie należy do trudnych, 3 km podjazdu i jesteśmy na szczycie. Przerwa na foty z wieży i następnie zjazd z dużą dawką emocji i zabawy. Czekają na nas tu liczne ostre zakręty i bandy i choć nie są one trudne technicznie należy zachować na nich szczególną ostrożność. Gozdno 1 łączy się na niecałe 4 km przed końcem z Gozdno 2, zdecydowanie trudniejszą pętlą. I tu info dla zainteresowanych – trudniejsze nie znaczy szybsze i bardziej niebezpieczne, tylko w tym przypadku dłużej i ciężej dymasz pod górę. Dziecko napędzane snickersami da radę, ale nie gwarantuje, że jeszcze gdzieś z nami pojedzie. My daliśmy radę i łącznie machnęliśmy 15,5 km.

Panorama Gór Kaczawskich
Drugim celem i tak naprawdę finalnym naszej wyprawy była Ostrzyca zwana Śląską Fudżijamą. Już z daleka patrząc na nią nikt nie ma wątpliwości że to wulkan.

Pod szczyt wiedzie krótki singiel 5,5 km, co w porównaniu z poprzednim wydaje się pestką. Najpierw jednak zaliczamy grilo-ognisko, dołączając się do licznej ekipy odpoczywającej u podnóża. Po 40 minutach odpoczynku widać było, że koleś który zapierał się, że nigdzie już nie pojedzie na singletrack, siada na rower i krąży wokoło niczym satelita na orbicie. A zatem czas jechać. 2 km podjazdu i jesteśmy na górze, 100 metrów od szczytu wulkanu. Wraz z córką zaliczamy szczyt Ostrzycy (501 m n.p.m.) wspinając się stromymi bazaltowymi schodami. Choć córcia stwierdziła, że chyba 501, to nie metrów tylko ofiar tego wulkanu – na podejściu, to i tak ja uważam, że widok warty wysiłku .



Finał wyprawy to Flow na 2,5 km zjeździe, na którym możemy napotkać parę hopek i kilka całkiem sporych stolików oraz band. Zjazd doprowadza nas pod sam samochód.
Podsumowanie syna …”ale super… jak by mnie helikopter wwoził, to mogę tak jeździć codziennie”… .

Oprócz dwóch singli, które udało nam się pokonać w okolicy, można znaleźć kilka innych tras wartych odwiedzenia.




