Jdete ? słyszę za sobą pytanie. Skupiony na łapaniu najlepszego kadru telefonem nie zauważyłem kiedy dogonił mnie Czech wspinający się tą samą via ferratą co ja. Pośpiesznie chowam telefon odpinam „auto” odpowiadam dźwięcznie ano…. (niczym krecik ze znanej czeskiej kreskówki) i znikam za występem skalnym.

Od jakiegoś czasu zainspirowany tekstem na FB koniecznie chciałem sprawdzić via ferraty zlokalizowane niedaleko Polski. Pełen entuzjazmu kieruję samochód w kierunku Czech. Jako cel obrałem dwie miejscówki Semily – 3 via ferraty nad samym brzegiem rzeki Izery oraz wielki mur skalny z 16 liniami dróg ferratowych u podnóża urokliwego pałacu w samym centrum miasta Děčiny nad brzegiem Łaby.


Zanim przejdziemy do pierwszej miejscówki to kilka słów co to jest via ferrata. Otóż via ferrata to nic innego jak ubezpieczony szlak, po którym poruszamy się po stalowych linach, kładkach, klamrach, mostkach przy użyciu takiego sprzętu jak kask, uprząż wspinaczkowa oraz lonża z obsorberem. Coś jak park linowy tylko na skale.


Pierwsza miejscówka znajduje się zaledwie 35 km od granicy Polski na Podgórzu Karkonowskim w miejscowości Semily na zachodnim brzegu rzeki Izery. W tym miejscu rzeka tworzy przełom „skalną bramę”. Skały piętrzą się tu nawet na 70 metrów. Lokalizacja i miejsce super bez dużego podejścia zaledwie kilka metrów od parkingu polecane nawet dla najmłodszych wspinających, choć ci bardziej wymagający też znajdą coś dla siebie. Pokonanie jednej trasy nie zajmuje dużo czasu około 20 minut – i 200 metrów długości, (oczywiście jest to uzależnione od ilości ludzi na trasie oraz umiejętności wspinacza). Po wspinaczce warto przejść się ścieżką zlokalizowana po drugiej stronie rzeki 3,5 km – Ścieżka Riegrova, której cześć na odcinku długości 77 m zawieszona jest 5,5m nad samym lustrem rzeki. Można z niej podziwiać wcześniej wspomniane ferraty. Ścieżka prowadzi do elektrowni w Podspalov. Na całym jej odcinku znajdziemy mnóstwo formacji skalnych i punktów widokowych, na których z pewnością uda się złapać świetny kadr do swojego rodzinnego albumu.


Jadąc do drugiej miejscówki po drodze warto zajrzeć na Pańską Skałę, która jest cudem natury – bazaltowe organy wyrastające z ziemi na wzgórzu o wysokości (595 m n.p.m.). Tę geologiczną ciekawostkę można podziwiać w okolicy Kaminickiego Szeniowa. Na te atrakcję nie poświęcimy więcej niż kilkanaście minut ale warto zrobić tu krótki przystanek w drodze do Deciny. Jest to jedna z najstarszych tego typu formacji w Europie. Dzięki działalności tektonicznej w tej okolicy, około 30 milionów lat temu oraz przy drobnej pomocy człowieka, który utworzył w tym miejscu kamieniołom możemy podziwiać zastygłą w kominie wulkanu lawę, która nigdy nie wypłynęła na powierzchnię. 25 centymetrowej średnicy słupy bazaltowe o pięcio i sześciobocznych kolumnach przylegających do siebie piętrzące się na 20 metrów, robią naprawdę niesamowite wrażenie.



Druga miejscówka jest świetnym poligonem treningowy przed trudniejszymi via ferratami Europy i sprawdzianem dla tych co jeszcze nie poczuli wiatru pod tyłkiem. Łatwo do niej dotrzeć bo znajduje się w samej miejscowości Decin Pastýřská Stěna. Jest to piaskowa ściana o wysokości 278 m. n. p. m. tuż przy samym brzegu Łaby. Ściana, na której zlokalizowane są ferraty ma wysokość 95 metrów. Wytyczono na niej 16 dróg o trudności od A/B do D o długości do 170 metrów. U podnóża ściany jest wypożyczalnia, w której można zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt jeżeli go nie posiadamy.
Za namową Polaków spotkanych po drodze na powrocie zahaczyłem jeszcze o góry Żytawskie w Niemczech gdzie z kolei w piaskowcu przeszedłem się po jednej z trzech w okolicy, via ferracie Nonnensteig. Łatwo do niej dotrzeć z parkingu niedaleko miejscowości Kurort Jonsdorf po przejściu parkiem 700 metrów trafiamy na początek ferraty (o trudności C/D – choć przyznam, że nie zauważyłem tego D może poza małym fragmentem). Całość to raczej łatwe przyjemne wspinanie z dość ciekawym mostkiem i oczywiście piękną panoramą.



Co najfajniejsze wszystkie te miejscówki leżą około 350 km od Poznania. Serdecznie polecam.






